...
Blog > Komentarze do wpisu
Letnie przesilenie, czyli krótki, chaotyczny miszmasz
Well, zaczęło się w lipcu, 4 lata temu, a może 5? Kurcze, już się gubię...
Zatem Blog, pisanie, uzewnętrznianie się. Czy to będzie ktoś czytał? Czy to będzie ciekawe? Czy wogóle to potrzebne? Chyba takie myśli miałem te 4 (5) lata temu, już prawie spakowany do wyjazdu do Eire. Tia - tak było.... wtedy.

Jak jest teraz po tych czterech, prawie pięciu latach życia w innym kraju, mogliście sie dowiedzieć z tego m.in bloga. Dużo literek, dużo pozytywnych i złych wibracji... ale nadszedł czas blogowych wakacji, czyli nie zamykam, ale zawieszam (jak już zauważyliście) pisanie...



Jak by ktoś pytał, to żyje, i mam się dobrze. Praca jest. Kasa jest (oczywiście wciąż za mało), pogoda ducha jest, i ta pogoda za oknem, czyli od półtora miesiąca w Irlandii słońce i iście letnia athmosfera...

Jak by ktoś pytał, to wciąż jestem w Irlandii. W sumie wciąż, (z dużymi przerwami) ale urozmaicam sobie wyjazdami wszelakimi, i na złość kryzysowi, latam po świecie, i poznaje... różne kraje... Grunt to ne marudzić...

Jak by ktoś pytał, czy wciąż będę pisał na blogu, to muszę was rozczarować, może zasmucić, a może wcale nie - bo ile można słuchać marudy. Ot za dużo właśnie marudzenia było ostatnio, nie dzieje mi się źle, jak pisałem zadowolony z życia jestem, choć zawsze być mogło by lepiej...
ale Irlandia, Irlandczycy i to co się dzieje wokoło, powodowały u mnie (czasem) złe wibracje, które za często przelewałem na bloga. Dlatego zawieszenie, dlatego... piszę gdzieś indziej, i staram się pisać pozytywniej. Kto znajdzie, ten znajdzie... ;-)))



Tia i na koniec pewnej osobie życze by w końcu stała się pieprzoną egoistką, i w końcu zaczęła myśleć w końcu o sobie. Będą ofiary, krew, pot i łzy, ale nikt ne mówi że będzie łatwo w ten sposób żyć. Przynajmniej będzie normalniej... i z biegiem czasu napewno szcęśliwiej... Take care, anyway.
wtorek, 07 lipca 2009, dubh_linn
Komentarze
2009/07/09 19:33:57
Znajde Cie.
-
2009/07/13 17:04:16
Szkoda Filip, szkoda - i skąd ja teraz będę czerpała wieści spod szpili? No dobrze, dobrze.Jeszcze kilkoro Znajomych w Dublinie mi pozostało :))

Pozdrowienia serdeczne,
emi_grise
-
Gość: frozee, 79.97.209.3*
2009/07/15 15:28:20
a ja juz znalazlam :P