Fi
piątek, 25 listopada 2011
41 ::: 52 - Cisza
I tak się zastanawia, jak to się porobiło na tym świecie, że ludzie komunikują się ze sobą, ale nie rozmawiają wcale... No bo...

(...) Items on the bottom shelf of the fridge belong to me (INCLUDING CANS OF COKE)!!!! Kindly do not eat or drink or leave me a half can!!!

Thanks in advance!!! (...)

Taką wiadomość otrzymał dziś od koleżanki z biura, siedzi jakieś 3,5 metra, jak się mocniej wychyli, to piszącego te słowa zobaczy "zzza przepierzenia". No to nie problem z wizualizacją, ale by dojść do kuchni, przechodzi przez "jego teren" wiec... po jaką cholere pisze baba maila, zamiast powiedzieć co jej leży na duszy. Tymbardziej, że przed napisaniem maila, byla w kuchni już 3 razy...

Absolutnie niezrozumiałe mu są takie zachowania...
Dobra, wypił kolunie wczoraj, przez pomyłke, bo myślał, że jego... ale żeby pisać maile, miast zagadać jak człowiek? Co się z tymi ludźmi porobiło, co się porobiło...
Ale to Irlandka - ponoć nie można od nich wymagać zbyt logicznego myślenia... - nie to żeby jakiś rasizm, albo coś, ale... wystarczy pogadać, miast pukać w klawisze od rana. Jezyk angielski tu piszcącemyu dobrz eznany, wieć by zrozumiał te parę słów mówionych...

echh...
poniedziałek, 07 listopada 2011
40 ::: 52 | (Stronniczy) Przegląd wiadomości.
Piszący te słowa delikatnie mówiac - nie cierpi polityki, nie cierpi polityków - bo to największe zło świata. Zatem dziś bardzo stronniczy przegląd prasy, napisany z racji małęgo poniedziałkowego zastoju w pracy, pewnie z winy polityków ;-)

Na początek pewnie zastanawiacie się co może być gorsze od polityka? Dwaj polityczy? Nieee. Gorsza może być jego obietnica (wyborcza - choć nie koniecznie). Oto jedna z nich, wygłoszona przez pana co mówił do drugie pana: Tear down this wall, Mr G.!

The most terrifying words in the English language are: I'm from the government and I'm here to help.' - Ronald Reagan



Zatem zaczynamy przegląd

Z Kraju:
Wybory prezydenckie wygrał mały starszy pan, do którego nie mieli się za co przyczepić. A jednak. Przyczepiły się kolorowe pisma, że żona jego żle sie maluje. Litości - kobieta ma musztardówki zamaiast szkieł od okularów.

Sklepy zabawkarskie w centrum Dublina są już otwarte do północy. Święta już za chwileczkę, pędźmy do sklepów kupić prezenty naszym miluśińskim jak najszybciej.

Kilka dni temu w Dublinie spadł deszcz. Padał cały dzień. Niektórzy politycy stwierdzili że to powodź stulecia. Mer miasta wyśmiał ich i powiedział, że nic nie zakłuci świątecznych zakupów.

Po mimo zmiany czasu na zimowy, wciąż na ulicach Dublina można po zmroku zauważyć kierowców którzy nie zauważyli tego i w swoich autach nie zainstalowali oświetlenia zewnętrzenego. Przypominamy, że w Irlandii nie jest obowiązkowe używanie tzw świateł mijania... wogóle. Nawet po ciemnicy.

Wreszcie, po ponad 3 latach od początku kryzysu rozprawiono się z tłustymi, śmierdzącymi bankowcami. Zamknięto pierwszą osobę winną kryzysu finansowego w Irlandii. Jakiś prezesunio Anglo Irish posiedzi za karę. Niestety nie posiedzą z nim dobrze ulokowane środki finansowe, ktore zgromadzil podczas swej prezesury, ulokowane w tajemniczym miejscu...

Z Zagranicy:
W Tajlandii też powodzie. Ponoć równie wielkie jak w Dublinie. Ceny dysków twartych poszły 100% w góre.

W Polsce wybory parlamentarne. Wygrala partia Pana Donalda T. Ludzie znowu dali się nabrać na obietnice wyborcze i obniżki podatków. Nie doczytali małych literek, czyli innych ważnych obniżek...świadczeń, upożarzeń i poziomu życia.

Pewnien Kenijczyk, Barack O stwierdził, że gospodarka jego kraju może jest kwitnąca, za to społeczeństwo robi się coraz zamożniejsze i zadowolone. Dokładnie 0.02% tego społeczełeczenstwa.

W Polsce Poznań lądował na brzuchu. Cała Polska za to na kolanach przed dzielnym kapitanem Wroną. Kraj ma nowego bohatera, ale niestety nie ma nowej katastrofy lotniczej, którą żyli by politycy przez kolejne kilka lat. Żadnych nowych komisji, sledźtw, podejrzeń, spekulacjii - nie dobrze. A i media umierają z nudów wynajdując wszystki osoby znające dzielnego kapitana od kołyski.

Przypominamy, iż do Smoleńska leciał TU 154 z narodem, a do Warszawy, Z Nowego Yorku Boening ze społeczeństwem.


Grecja. Rząd zastanawia się nad referendum w sprawie odrzucenia pomocnej dłoni, ktora wbrew pozorom daje na gębę kase, a nie kose. Zawsze wiedziano że w Grecji jest syf, ale aż taki?

Bruksela. Rząd Wspólnej Europy zastanawia się nad przyjęciem jałmużny od Chin. Z powodu niewypłacalności taka opcja jest mile widziana i z wielkim entuzjazmem postrzegana przez rząd i rządzących. Teraz będzie można wreszcie już mówić o modelowej demokracji rodem z Chin, o modelowych stosunkach z Dalajlamą, o braku cenzury, o perfekcyjnej koegzystencji mieszkańców Tybetu z oprawcami, wroć  - z mieszkańcami z Chin. A i ryż stanieje oraz znakomitej jakości chińskie auta.

Azja?. Hmm, a może Afryka? Eee - cholera wie, gdzie to. W strefie Gazy Hamas zlikwidował wszytkie kina, kawiarenki internetowe i inne przybytki grzechu. Zbudowal za to ostatnio wiele meczetów, by od grzechu można byπo sié uwolnić. Allah jest wielki.

Ze Sportu:
Sir Alex Fegruson 25 lat na stołku, czyli Manchester United rządzony twardą ręką Szkota. Gratulujemy.

Lech Poznań znowu przegrał z Polonią Farszafa. Trener Bakero mówił, że to najlepszy mecz Lecha jaki widział. Kibice wyslali zaproszenie do oczologa.

W Polsce ukończono już najdroższy stadion świata. Farszawa się cieszy. Podatnicy mniej.


I to by było na tyle i zakończe kolejnym optymistycznym stwierdzeniem, iż...
A government big enough to give you everything you want, is strong enough to take everything you have.' - Thomas Jefferson - takie budujące na zakończenie... na koniec.
39 ::: 52 | Monday, ohh my gosh
Jak on strasznie nie cierpi głupoty ludzkiej...ooorrrrrrrrr.

No bo jak można wysyłać fotki wrzucone do MS Worda, ważące miliard mega. I nie chodzi ot, oże fotki są duże, ale po co je ładować do Worda. To tak jak by jechać samochodem do pracy, uprzednio załadowawszy go na lawetę, a potem, już pod pracą spokojnie wyładować auto i zaparkować na parkingu przed ukochaną firmą.

Ok, dość nerwów. Do pracy. Klawiaturka, mysz jego biała czeka na nowe wyzwania.

O, to tyle na poniedziałek, choć będzie więcej w tym tygodniu, oj będzie...choć to będą już zakończeniowe literki... Takie życie...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 226
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31